16.09.2009 o godzinie 16:30 przyszedł na świat Bartek :-) Emocje trochę opadły i wreszcie znalazłem chwilę na pokazanie go światu.
Pierwszy miesiąc życia Bartka zaczął się od skurczów mamy – co widać na KTG. Potem – pomijając fotki ocenzurowane ze względu na drastyczność scen ;-) – pierwsza noc w szpitalu, pierwszy ojcowski uścisk, badanie słuchu i inne egzorcyzmy… z punktacją 10/10 do domu. Młody rośnie jak na drożdżach, stroi miny, z bratem dogadał się momentalnie, a w tej chwili leży w kołysce i za cholerę nie chce spać :-)
Czyż nie jest najsłodszym maleństwem na świecie? ;-)

Jakiś czas temu pisałem o strobingowaniu przy pomocy chińskich wyzwalaczy radiowych typu ebay-triggers. Występują pod wieloma nazwami i jest ich kilka typów a dodatkowo w różnych wersjach: np. Cactus, Blazzeo, PT-04, Phottix, Jianisi, Yaongnuo itd. W większości przypadków różnią się jedynie nadrukiem na obudowie. Powszechnie wiadomo, że mają kilka wad: czasami nie odpalają lamp, czasami odpalają lampy samoczynnie, mają mały zasięg i słabą jakość wykonania… ale mają też jedną niepodważalną zaletę: są nieporównywalnie tańsze od innych tego typu urządzeń. Ze słabym zasięgiem można sobie poradzić wmontowując dodatkową antenę (jak to uczyniłem – zdj. powyżej), co zdecydowanie poprawia również niezawodność. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie jeden fakt.
Nadajnik po prostu psuje obraz. (Czytaj całość »)













































