Fot. Tomasz Niewęgłowski – świat widziany przez obiektyw… i to właściwie mówi samo za siebie.

Fotografuję zarówno zawodowo jak i dla przyjemności (jeżeli starczy czasu). Dużo się tego nazbierało i niemal z każdym dniem przybywa. Cały ten stos zdjęć nic jednak nie znaczy jeżeli leży schowany głęboko w szufladzie albo na dysku. Fotografia nie oglądana, nie wystawiana na widok publiczny to fotografia martwa – nie ma racji bytu. Podobnie martwy staje się fotograf – przestaje się rozwijać, zaczyna się cofać. Jeżeli tak to miałoby się kończyć to po co w ogóle naciskać spust migawki? 

Blog ten jest miejscem gdzie moje fotografie – szczególnie te robione dla przyjemności, osobiste – ożywają. Stają się nośnikiem subiektywnego przekazu. Mojego przekazu. Czasami są to proste słowa: byłem tam, spójrz jak tam pięknie, zobacz co widziałem… czasami mam ochotę na przekaz wieloznaczny, symboliczny, ukryty, mam ochotę pobawić się „słowem obrazkowym”. Czasami po prostu chcę się czymś pochwalić, podzielić. 

Kończąc, mam nadzieję, że mówienie poprzez fotografię jest w moim przypadku lepsze niż słowo pisane, czego dowodem jest zapewne powyższy, nieudolny tekst ;-). Mimo wszystko jeżeli uznam, że coś jest warte skomentowania słownego nie omieszkam tego uczynić.

Pozdrawiam serdecznie