Myślę sobie pewnego razu: „przydałby się Tripod Mount Ring do mojego 70-200…”. Patrzę na ceny sklepowe – 550zł to delikatnie mówiąc PRZESADA (@$&#%@##$!!!). No to idziemy na eBay a tam chińskie zamienniki za 10$ z przesyłką gratis. Majątek to to nie jest więc decyzja była szybka. Po tygodniu przesyłkę miałem już u siebie. Nawet przez głowę mi nie przeleciało, że zamiennik może być PLASTIKOWY.
Z czym to się wiąże? Proponuję obejrzeć poniższy filmik:
Tak się złożyło, że zebraliśmy się ze znajomymi i w jednym pokoju znalazły się: Canon 5D, Canon 5D Mark II, Canon 7D, Canon G11 i Canon S90 (normalnie sami kanoniarze ;-)) oraz ColorChecker. Głównym celem było oczywiście wyprofilowanie wszystkiego co robi zdjęcia, ale przy okazji zrobiłem mały test porównawczy.
Profile ACR były wykonane za pomocą programu DNG Profile Editor jako dwu-tablicowe tzn. osobne pomiary dla światła dziennego (przy ISO 100) i osobne dla światła sztucznego (przy ISO 800). Ilustracje przedstawiają porównanie wyników profilowania z różnych aparatów. Pliki wywołane w Lightroomie gdzie ustawiany był jedynie balans bieli oraz odpowiedni profil ACR.
Po tym całym eksperymencie nasunęły mi się 3 wnioski:
profilowanie ACR po prostu działa – kolorystyka jest niemal identyczna
wyciągnięcie prawidłowej kolorystyki dla wysokich ISO jest okupione mocnym pogorszeniem jakości obrazu co szczególnie było widoczne dla kompaktów G11 i S90… niestety, jak widać kłaniają się ograniczenia technologiczne
chyba zostało coś poprawione w algorytmach demozaikujących (albo coś innego) bo w stosunku do poprzednio opisanego profilowania jest znaczna poprawa w mocno nasyconych partiach koloru czerwonego.
Wniosek ostateczny: profilowanie nie rozwiązuje wszystkich problemów ale oszczędza czas… duuużo czasu… przynajmniej u mnie :-)
Czas najwyższy był zmienić wysłużonego Canona EF 70-210 F/3.5-4.5 USM na coś nowszego. Po wielu perypetiach dotarł wreszcie do mnie obiektyw Canon EF 70-200mm f/4L IS. Dlaczego wybór padł na to szkło? Wahałem się pomiędzy 70-200 f/4L IS a 70-200 f/2.8L. Ostatecznie zdecydowałem się na ciemniejszy z kilku powodów. Decydującym czynnikiem była domniemana poprawiona praca pod ostre światło w stosunku do starszych modeli i głównie za to byłem gotów zapłacić więcej. Poza tym stabilizacja obrazu oraz poręczność, gabaryty i waga. Weekend na działce rodziców był doskonałą okazją do przeprowadzenia „subiektywnego testu organoleptycznego”. Poniżej kilka ujęć.
Jako, że jest to mój krótki „subiektywny test organoleptyczny” nie będę się rozpisywał o rzeczach, które zostały już opisane w wielu testach syntetyczno-laboratoryjnych. Skupię się raczej na spostrzeżeniach z pierwszego wypadu w teren i późniejszego wywoływania RAW-ów. (więcej…)