Jezioro Długie, polbruk i gruz

wtorek, 10 Styczeń 2012

Zawsze Olsztyn postrzegałem jako miasto w lesie nad jeziorem (jeziorami). To był jeden z powodów dla których tu osiadłem i jeden z powodów dzięki którym jeszcze stąd nie uciekłem. Zbawieniem dla mnie jest każde wyrwanie się z betonu na łono natury, a tu wszystko mam pod nosem. Moim ulubionym miejscem na łikendowe spacery rodzinne jest ścieżka wokół Jeziora Długiego. Tu, niemal w centrum miasta, można poczuć się jak… w lesie… po prostu! Niestety wygląda na to, że to wszystko było…



Smutek niezmierny ogarnął mnie na ostatnim spacerze widząc to na własne oczy. Nie jestem za bardzo w temacie „afer” polbrukowo-gruzowych nad Jeziorem Długim i w Lesie Miejskim ale jedno wiem na pewno: jeżeli tak ma wyglądać „O!GRÓD Z NATURY” i mają mi wypolbrukować, wyasfaltować, wybetonować, wygruzować itd. las, karczując przy tym jego część, to chyba przyjdzie zmienić ogródek na inny…

Panoramy z Pienin

środa, 12 Listopad 2008

Jeszcze 3 zdjęcia „ogólnowidokowe” gdy słońce zaczęło wreszcie przedzierać się przez chmury.

Po kolei: Pieniny Małe (w dole Szczawnica), Pieniny Właściwe oraz Tatry widoczne z Wysokiego Wierchu.

Pieniny

sobota, 08 Listopad 2008

Czy może zdarzyć się, że przez całe 2 tygodnie urlopu leje deszcz? Może!!! Ale w końcu i tak wychodzi słońce… choćby na jeden dzień.