Urlop, urlop… i po urlopie. Jak zawsze z dala od wszelkiej cywilizacji i obowiązkowo wyłączonym telefonem :-). Urlop to dla mnie zawsze okazja do fotograficznych eksperymentów. Tym razem eksperyment był jeden, bo i urlop bardzo krótki a i pechowa kontuzja ograniczała moją mobilność. Podjąłem drugą próbę fotografowania gwiazd lustrzanką cyfrową, ale wg nowej metody „składankowej”. Rezultat: jedno zdjęcie finalne na które składa się 159 zdjęć cząstkowych.
No i to jest klimat jaki chciałem oddać robiąc to zdjęcie a za cały komentarz niech posłuży pieśń Starego Dobrego Małżeństwa „Przy ognisku nad Szczawniczkiem”. Echhhh… Pozdrawiam wszystkich współurlopowiczów :-)
Wreszcie odrobina czasu na obróbkę prywatnych zdjęć (złamany palec u nogi i paskudna grypa skutecznie uziemiły mnie w domu), więc mogłem wziąć się za moje zdjęcia robione z myślą technice HDR.
Jako, że mój workflow opiera się niemal całkowicie o Lightrooma szukałem najprostszego sposobu na składanie HDR-ów w tym programie. Wybór padł na LR/Enfuse autorstwa Timothy’ego Armes’a z trzech powodów: w przeciwieństwie do niektórych programów efekty są bardzo naturalne, ma bardzo prostą obsługę i jest za „co łaska”. Pierwsze próby i efekty jak widać powyżej… mi to odpowiada!
Urlop, urlop… i po urlopie. Tym razem jednak pogoda wyjątkowo dopisała :-)
Któregoś wieczoru szukając na aparacie konkretnego zdjęcia przewijałem dość szybko całą ich masę. Niektóre sekwencje zaczęły wyglądać ciekawie, co nasunęło mi pomysł aby utworzyć filmik ze wszystkich zdjęć – bez przebierania, bez obróbki… po prostu eksport wszystkiego. Oto rezultat:
Animacja składa się z 1845 zdjęć po 0.1 s na zdjęcie. Nie robiłem tego typu animacji wcześniej i plan była taki, że wszystko złożę w iMovie – niestety najmniejszy czas wyświetlania klatki to 1s. Przydał się więc eksport pokazu slajdów do pliku wideo w Lightroomie 3. Kolejny kłopot był taki, że wyeksportowany plik nie jest kompatybilny z iMovie . Potrzebna była dodatkowa konwersja. Użyłem darmowego programu: Any Video Converter. Potem poszło gładko: import do iMovie, dodanie napisów i muzyki i gotowe.
W dniach 7-10 maja 2009 odbył się jubileuszowy 50-ty Ogólnopolski Rajd Studencki po Warmii i Mazurach Wa-Ma 2009 organizowany przez Akademicki Klub Turystyczny z Olsztyna. Od kilkunastu lat jest to żelazny punkt w moim terminarzu i tym razem – zważywszy na taki jubileusz – nie mogło mnie tam zabraknąć. Był jubileuszowy tort, wręczanie odznaczeń, „turystyczne pranie odzieży”, masa konkursów i przede wszystkim spotkania ze znajomymi (z niektórymi widzę się raz do roku przy tej właśnie okazji) oraz tradycyjne zakończeniowe ognisko z piosenką turystyczną.
Na tej Wa-Mie było wyraźnie już widać, że rośnie trzecie pokolenie AKT-owców włączając w to mojego syna :-) Jak by nie patrzeć to kawał dobrej tradycji i klimat, który uwielbiam.