Rzeźby lodowe w Olsztynie 2011

piątek, 09 Grudzień 2011

W zeszłym roku rzeźby lodowe (na które trafiłem przypadkiem) zrobiły na mnie ogromne wrażenie. W tym roku było niemal przypadkiem: o tym, że dzisiaj rzeźbią w lodzie dowiedziałem się od syna, który dowiedział się w przedszkolu :-) Nie pozostało nic innego jak przerwać robotę, wziąć aparat i syna, i wybrać się na Stare Miasto.

Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała tak jak w zeszłym roku i „magicznego klimatu” niestety nie było… ale same rzeźby – mistrzostwo świata :-)

Rzeźby lodowe w Olsztynie

piątek, 10 Grudzień 2010

Dziś wybrałem się na wernisaż koleżanki na Stare Miasto. Wchodzę (na Stare Miasto) a tam festyn, niesamowita iluminacja, szpalery choinek, stragany z rękodziełem i regionalnym żarełkiem (prawdziwe wędliny i prawdziwe pieczywo :-))… Na wernisażu dowiaduję się, że na Targu Rybnym właśnie rzeźbią w lodzie!!!


Wrażenia niesamowite, szczególnie w takiej iluminacji. Kto nie był temu polecam.

PS. Przepraszam za jakość zdjęć – robione na szybko telefonem komórkowym :-)

Mroźna zima… 10 lat temu

środa, 27 Styczeń 2010

Zima trzyma jak cholera a mnie naszło na małe przekopanie archiwum… analogowego. Zdjęcia zrobione dokładnie 10 lat temu:

Aż łezka się w oku kręci na wspomnienie tamtych – przecież nie tak odległych – czasów. Jakże inaczej się wtedy fotografowało, jak inne było tempo: analogowy sprzęt, dobry diapozytyw, nieodłączny filtr polaryzacyjny… naświetlona rolka wędrowała do labu. Po tygodniu można było odebrać gotowy materiał, zaramkować slajdy i przy piwku cieszyć się wraz ze znajomymi z doskonałej jakości obrazów wyświetlonych na ścianie ANALOGOWYM „slajdolotem”… echhhh ;-)